Jak radzić sobie z chorobą nowotworową

12.09.2014
logo-AWzR

Wiadomość o chorobie onkologicznej jest jedną z najtrudniejszych sytuacji, której możemy doświadczać. Jest ogromnym wyzwaniem fizycznym, emocjonalnym i duchowym. Pomimo tego, że świadomość na temat chorób nowotworowych stale wzrasta, słowo „rak” nadal przywołuje na myśl śmierć, poczucie beznadziejności, bezradność. A przeczą temu fakty; leczenie jest coraz bardziej skuteczne, choroba onkologiczna stała się chorobą przewlekłą i coraz częściej nie oznacza już nieuchronnej śmierci.

– Jeśli jesteś niedługo po diagnozie

Reakcja na diagnozę jest bardzo indywidualna. To, w jaki sposób ją przeżywamy, zależy od wielu czynników – charakteru, temperamentu, wcześniejszych doświadczeń, czy chociażby sposobu, w jaki lekarz przekazał nam informację o chorobie. Jednak są pewne przewidywalne obszary problemów, z którymi trzeba się zmierzyć tuż po diagnozie.

poradzenie sobie z faktem diagnozy                                                                              

Niezależnie w jakim jesteś wieku, jaka jest twoja osobista sytuacja, jak wygląda/układa się twoje życie, diagnoza zawsze jest szokiem, emocjonalnym trzęsieniem ziemi. Jest doświadczeniem na tyle trudnym, że pierwszą reakcją może być chęć zaprzeczania faktom. Mogą pojawić się myśli: „to nie ja”, „to nie mogło mi się zdarzyć”, „lekarze się pomylili”. To reakcja jak najbardziej zrozumiała. Jest przejawem działania mechanizmu obronnego (przed zagrożeniem i lękiem), pomagającego stopniowo oswoić się z bolesną prawdą. Daje nam czas na opanowanie się i zmobilizowanie innych metod obrony. Na zmierzenie się z rzeczywistością i świadome przyjęcie zaistniałej sytuacji możemy potrzebować więcej czasu.

Poradzenie sobie z emocjami                                                              

Wiadomość o chorobie wyzwala całą gamę silnych emocji, przeżywanych w sposób ekstremalny i skrajny. Musimy mierzyć się z huśtawką nastrojów i emocji. Od rozpaczy, żalu, paniki i przerażenia po bunt, złość i niezgodę. Od poczucia bezsilności i utraty sensu życia po determinację do walki. Od rezygnacji i zwątpienia po uskrzydlenie nadzieją. Emocje te są naturalną reakcją na tak trudne, zagrażające naszemu zdrowiu doświadczenie.

Poradzenie sobie z dezorganizacją

Choroba w sposób nagły powoduje dezorganizację dotychczasowego życia, dotychczasowych planów i zamierzeń. Zmienia się rytm dnia i porządek codziennego funkcjonowania na rzecz leczenia, wizyt w szpitalu. Zmieniają się nasze i naszej rodziny priorytety wyznaczające bieżące i dalsze cele. Czasowo lub na zawsze tracimy ważne dla nas role (np. zawodowe). Konfrontujemy się z chaosem informacji, brakiem umiejętności i wiedzy jak poradzić sobie z tym wyzwaniem.

Poczucie utraty kontroli

Dojmujące staje się poczucie utraty kontroli nad własnym życiem i ciałem („moje ciało mnie zawiodło”). Poczucie, że ktoś inny (lekarz) będzie od tej pory decydował o tym, co będzie się z moim ciałem działo. Ktoś inny zdecyduje o konieczność poddania się przykrym zabiegom. Może pojawić się obawa, że choroba wymusi kolejne, będące poza naszą kontrolą zdarzenia i sytuacje.

Z powyższymi problemami, w większym lub mniejszym stopniu konfrontuje się każda osoba po usłyszeniu diagnozy. Ważne zatem, abyś nie ulegał myśleniu, że sobie nie radzisz, że coś robisz nie tak, niewłaściwie czujesz i reagujesz. Podobnie jak ty, nikt nie jest na chorobę przygotowany i podobnie jak ty, każdy potrzebuje czasu, zanim na powrót „przejmie dowodzenie” nad swoim życiem. Aby łatwiej było to osiągnąć, można zastanowić się nad pierwszymi krokami, które możemy poczynić w kierunku lepszego poradzenia sobie. Poniżej kilka wskazówek, z których być może zechcesz skorzystać.

– Wyrażaj uczucia                                                                

Już samo doświadczenie diagnozy potrafi być wystarczająco trudne – nie obciążaj się dodatkowo kumulowaniem trudnych emocji. Emocja to duża porcja energii, której trzeba dać ujście, nie powinna być hamowana. Zadbaj o systematyczne wypuszczanie i wentylowanie nagromadzonych uczuć. Oczywiście nie chodzi o to, aby dawać im upust w każdej sytuacji i bez kontroli. Okazuj emocje nie do wszystkich, tylko do wybranych. Znajdź kogoś, przy kim możesz bezpiecznie o nich mówić i je wyrażać. Kto przyjmie fakt, że czasem rzeczywistość tak boli, że masz ochotę krzyczeć i płakać. Pamiętaj jednak, aby w ekspresji uczuć (zwłaszcza złości) nie „uderzać na oślep” i nie ranić tych, którzy cię kochają.

– Skoncentruj się na działaniu

Mimo wszechogarniającego lęku, gniewu i poczucia krzywdy, skup się na działaniu. Nie myśl ile jest jeszcze przed tobą, ta perspektywa może przerażać. Skupiaj się za każdym razem na najbliższym, małym, a przez to możliwym do udźwignięcia odcinku swojej drogi do zdrowienia. Stawiaj (i realizuj) krótkoterminowe cele i plany – na jutro lub najbliższy tydzień. Skoncentruj się na tym, o co możesz zadbać już teraz jak odpoczynek, odpowiednie odżywianie, czy ulubiona aktywność fizyczna. Powoli i systematycznie ucz się nowych umiejętności potrzebnych do życia z chorobą. Zaangażuj się w leczenie. Szukaj (wiarygodnych) informacji o swojej chorobie i możliwych sposobach terapii. „Poznanie” choroby i tego co się z nami w trakcie jej dzieje zmniejsza lęk i pomaga w odzyskiwaniu kontroli nad sobą. Maksymalnie wykorzystaj wizyty lekarskie, rozmawiaj z lekarzem o swojej chorobie, zadawaj pytania. Jeżeli po wyjściu z gabinetu niewiele pamiętasz lub podczas wizyt paraliżuje cię strach i nie jesteś w stanie racjonalnie myśleć, rozważ towarzyszenie ci bliskiej osoby. Przygotuj się na następne spotkanie, spisz na kartce pytania które chcesz zadać lekarzowi i niech bliski notuje jego odpowiedzi. W domu, gdy opadną emocje, spokojnie wrócisz do uzyskanych informacji.

– Rozmawiaj, szukaj wsparcia

Pierwszą reakcją na diagnozę może być chęć schowania się ze swoim bólem i nieszczęściem. Daj sobie prawo do przebywaniasam na sam ze swoimi myślami i przeżyciami, ale nie pozostawaj zbyt długo w izolacji. Bardzo istotnym bowiem aspektem radzenia sobie w chorobie jest komunikacja z otoczeniem. A zwłaszcza komunikacja z najbliższymi. Odważ się mówić. Powiedz bliskim o tym, co się z tobą dzieje, co przeżywasz, i jak sobie z tym radzisz. Mów w czym mogą ci pomóc i jakiego wsparcia potrzebujesz. Nie oczekuj, że się domyślą, sam najlepiej wiesz co będzie w danym momencie dla ciebie dobre. Umiejętność proszenia o pomoc nie jest słabością, lecz wyraz naszej dojrzałości. Może się tak zdarzyć, że nie otrzymasz oczekiwanej pomocy np. wsparcia psychicznego. Twojego bliskiego może to przerastać (bo sam nie radzi sobie z własnymi emocjami), może nie być gotów lub niewystarczająco umieć spełnić twojej prośby. Pomyśl, do kogo innego, z rodziny bądź znajomych możesz się zwrócić. Rozważ skorzystanie z pomocy psychologa lub udział w grupie wsparcia.

– Przyjmij odpowiednią postawę                                                  

Mimo iż trudno się z tym pogodzić, to choroba wpisana jest w ludzkie życie. Zaburza dotychczasową równowagę psychiczną i duchową. Każda trudna, kryzysowa sytuacja z którą się konfrontujemy, budzi w nas określone podejście i strategie radzenia sobie. Także choroba onkologiczna wyzwala różne postawy i odniesienia. Możemy spotkać postawę buntu i niezgody („to niesprawiedliwe, że właśnie mnie to spotyka”), albo rozpaczy i rezygnacji („to koniec, \ wszystko już przesądzone”). Inne to postawa biernego zdania się na los („co ma być to będzie”) lub obwiniania siebie („to dlatego, że tyle paliłam”). Każda z nich, na swój sposób, nie pozwala na pełne pogodzenie się z tym, co nas spotkało. Zdrowszą jest postawa świadomej akceptacji faktu, że zachorowaliśmy (akceptacja nie oznacza rezygnacji z dążeń aby to zmienić, to punkt wyjścia!) i uznania, że mamy realny wpływ na nasze zdrowienie. Jest to postawa podyktowana nadzieją i duchem walki. Zakłada zaangażowanie w proces leczenia (myślenie o leczeniu jako o sprzymierzeńcu), stawianie celów życiowych dla których warto być zdrowym, szukanie radości i sensu życia. Badania wskazują, że osoby aktywne, zmobilizowane i optymistyczne mają największe szanse na wyzdrowienie.

Czas chorowania – czas zdrowienia

Czas od diagnozy do podjęcia leczenia i czas samego leczenia to okres intensywnego działania. Następuje pełna mobilizacja, mamy jasno wyznaczony cel, koncentrujemy się na ściśle określonych działaniach. I mimo że jednocześnie doświadczamy niepewności, zmęczenia, konieczności poddawania się nieprzyjemnym badaniom i zabiegom, to czas ten daje poczucie, że coś konkretnego robimy w kierunku wyzdrowienia. Doświadczenie wielu osób pokazuje, że trudnym może wydać się czas po zakończonej terapii medycznej. Mamy wtedy wrażenie, że w kwestii naszego zdrowia nic się nie dzieje, pozostaje czekanie na kolejne okresowe badania i wizyty kontrolne. Brakuje nam wcześniejszego motywatora, jasno określonego celu działania. Możemy mieć problem z nazwaniem, określeniem tego „stanu zawieszenia i bezczynności”, czy jest to jeszcze czas chorowania czy może już zdrowienia?

Ale nie musi (i nie powinien) być to czas dla naszego zdrowia stracony. To wreszcie moment, kiedy możemy spokojnie zastanowić się i zaplanować, co chcemy i jesteśmy w stanie dla siebie zrobić, jak o siebie mądrze zadbać, aby wesprzeć nasz organizm w powrocie do zdrowia. Oczywiście możemy rozpatrywać wyzdrowienie w kategoriach szczęśliwego trafu lub cudu. Ale coraz częściej podkreśla się, iż jest ono wynikiem leczenia (coraz skuteczniejszego) i jednocześnie aktywnego zaangażowania się pacjenta. To wynik podjętej przez niego pracy nad poprawą jakości życia, angażowanie się aktywności zwiększające energię witalną, której organizm tak bardzo w powrocie do zdrowia potrzebuje. To także wynik postrzegania choroby jako sygnału, by dokonać w życiu zmian.

Jest jasne, że nie na wszystko w naszym życiu będziemy mieli wpływ, nie wszystko od nas zależy. Ale na pewno mamy wpływ na to, na czym skupiamy swoją uwagę, mamy wpływ na to, o czym myślimy i mamy wpływ na to, jakie czynności (działania) wybierzemy. Tak więc, zamiast biernie czekać, zacznij poszukiwanie dobrego życia. Odkrywcze może okazać się to, że o jakości naszego życia wcale nie decydują tylko rzeczy wielkie, że wystarczą drobne czynności, po które można sięgać codziennie. Powoli i stopniowo je wprowadzaj. Na początku wybierz jeden obszar – może zdrowszą dietę albo regularny ruch i skup się na nim dzisiaj . Za jakiś czas wybierz i dodaj następny. Każdego dnia zaplanuj też coś przyjemnego dla siebie. Pamiętaj o zasadzie, że „wszystko co kochamy w życiu robić, pomaga nam zdrowieć”. Podejście holistyczne (całościowe) do człowieka zakłada, że dobre życie, a tym samym i zdrowie, jest równowagą obejmującą ciało, umysł i ducha. Zadbaj o każdą z tych sfer swojej osoby:

– fizyczną – wybieraj i skupiaj się na działaniach wzmacniających organizm, takich jak odpowiednia dieta, wystarczająca ilość snu, relaks i odpoczynek, dostosowana do twoich możliwości i upodobań aktywność fizyczna, dające przyjemność zabiegi pielęgnacyjne

– psychiczną – zadbaj o wyrażanie (wentylowanie) emocji, naucz się sposobów odreagowania stresu, zadbaj o relacje z bliskimi, korzystaj z własnego potencjału – marzeń, dążeń, zasobów osobistych (talentów, umiejętności, sił psychicznych, cech charakteru)

– duchową – pracuj nad rozwojem życia wewnętrznego (np. poprzez modlitwę, praktyki religijne, czytanie ważnych dla ciebie książek, medytację), znajdź aktywności, osoby i sytuacje wzmacniające twoją nadzieję, angażuj się w czynności przynoszące radość, poczucie sensu i spełnienia w życiu. Żyj w pełni.

Potraktuj swoje działania jako naturalne przedłużenie i uzupełnienie twojej drogi do zdrowia. Nie kieruj się cudzymi pomysłami i sugestiami na temat tego co, i w jaki sposób powinieneś dla siebie zrobić. Kieruj się wewnętrzna mądrością i swoimi pragnieniami. Wszak droga do zdrowia dla każdego jest inna. I osiągnięcia celu tej drogi, bardzo ci życzymy!

 

Autor: Monika Zaręba, Akademia Walki z Rakiem w Warszawie

www.awzr.pl